Zjazd nr 24 – Karolewo 2015

Poprzedni zjazd potoczył się tak, że w tym roku musieliśmy szukać sobie nowego miejsca. Żal, bo dom w Kisielanach był naszą najlepszą miejscówką jaką mieliśmy od samego początku wspólnych spotkań. Ciekawe, że z dwóch zjazdów w tym miejscu pierwszy wypadł w pełnej symbiozie z właścicielami a drugi wręcz przeciwnie. To samo miejsce, ci sami ludzie a relacje całkowicie inne. Szkoda, chociaż z drugiej strony mobilność kolejnych zjazdów to coś dobrego, nowe otoczenie to nowe atrakcje. Na obchody 13 urodzin serwisu StephenKing.pl wybraliśmy wioskę Karolewo w okolicach Poznania i trzeba przyznać, że dom i okolica okazały się również całkiem fajnym miejscem. Na te 4 dni zjechało 20 osób: nocny, ingo, Mando, crusia, Piotrek, Alis, Vampires, Edi, evening, Sen, Edgar Freemantle, Faay, UpTheIrons, karwan, RyszarT, SickBastard, Pavel, Ofca, Penny i kirronik.

 

Do dyspozycji poza olbrzymim, piętrowym domem mieliśmy także ogromny teren zielony, na którym biegały różne zwierzaki skrzydlate, mieszkały konie oraz psy, które zachowywały się jakbyśmy byli ich wieloletnimi najlepszymi przyjaciółmi. Obok domu była też wielka altana do ogniska / grilla, w której robiliśmy kolacje.
Pierwszy wieczór to rzecz jasna nasiadówka przy stole i rozmowy, rozmowy, rozmowy…

 

W dużej mierze na rozmowach przebiegł ten zjazd, co mu się chwali. Po przedawkowaniu na poprzednim zjeździe gier planszowych i karcianych tym razem udało nam się je ograniczyć do zdroworozsądkowej ilości czasu. Drugi dzień upłynął leniwie na spacerach w pięknych okolicznościach przyrody czy właśnie grach. Po raz pierwszy graliśmy we Wsiąść do pociągu, która dostarczyła nam ogrom emocji bo okazało się, że przyjaźnie kończą się zaraz po rozpoczęciu rozgrywki… Niemniej jednak to znakomita zabawa i stały punkt przyszłych zjazdów. Inną nową grą były Dobble, ta z kolei dostarczyła dużo śmiechu i hałasu, naprawdę przednia zabawa. Obowiązkowo musieliśmy zagrać w odkrycie poprzedniego zjazdu – Sabotażystę no i oczywiście standardowo w Zombiaki. Było też bardziej intelektualnie bo nocny przywiózł szachy 🙂 Po raz pierwszy też pojawiły się ćwiczenia CrossFit. No, tak jakby…

 

Oczywiście jedną z atrakcji spotkania było świętowanie 13 urodzin SK.pl. Na tę okazję przygotowaliśmy obowiązkowy wystrój salonu: balony, serpentyny, transparenty, baner i rzecz jasna Mando z pomocnikami przygotował tort. Tym razem do jego udekorowania wykorzystaliśmy po prostu zdjęcie Stephena Kinga. Były też tradycyjnie toasty, tym razem wznosiliśmy je za kolejne odcinki serialu na podstawie ‚Dallas ’63’. Urodzinowy wieczór spędziliśmy też przy dość dziwnej grze Dylematy. Rozważaliśmy jak zachowalibyśmy się przy dziwnych, ekstremalnych, zaskakujących i absurdalnych sytuacjach.

 

Trzeci dzień to w zasadzie powtórka poprzedniego. Chociaż znów zrobiliśmy coś czego wcześniej na zjazdach nie było. Chętni mogli pojeździć konno co też niektórych z nas bardzo uradowało. Wieczorem zaś mieliśmy doskonałą zabawę z latającym monstrum, które atakowało wszystkich i wszędzie. Zabawa przy stole znów przeciągnęła się do rana obfitując w ciekawe dysputy na tematy, dzięki którym w ogóle się poznaliśmy ale też na zupłenie luźne i głupawe tematy.

 

Przyznać trzeba, że zjazd wyszedł nam bardzo spokojny. Nie było szaleństw i wygłupów, ogólnie każdy wieczór przynajmniej dla kilku osób kończył się wczesnym rankiem, ale na 20 osób te kilka to raczej skromny wynik. Czyżby to kwestia upływającego czasu? Może potrzeba kilku nowych, młodziutkich osób, które poderwą do zabawy tych starszych? 🙂 Zachęcamy osoby, które towarzyszą serwisowi od lat a do tej pory wahały się czy spotkać się z nami na żywo by się przełamały i dołączyły do naszej wesołej gromadki 🙂