Rozmowa z Mikiem Perkinsem

Mike Perkins wierzy, że pierwszy komiks miał w ręku już w wieku 2 lat. W wieku lat 10 stworzył swoją pierwszą antologię, którą kserował i sprzedawał w szkole. Mając 13 lat, pracował w soboty w sklepie z komiksami. Po ukończeniu Bournville College of Art został grafikiem i ilustratorem. W roku 1993 natknął się na agentów Temple Rogers Artists i tak rozpoczęła się jego kariera w branży komiksowej.

[Wywiad przeprowadził: Grzesiek Tupikowski]

 

Rysowałeś ‚Bastion’ prawie 4 lata. Projekt dobiegł końca. Ulga czy żal? Będziesz tęsknił za tym światem, czy chętnie usiądziesz do czegoś nowego, odmiennego?

Skończyłem adaptację ‚Bastionu’ Stephana Kinga na początku grudnia… i tak, pod pewnymi względami tęsknię za nią. Przyjemnością było móc wstać każdego ranka i wiedzieć, że gdy zasiądę do tablicy do rysowania to będę ilustrować kolejną stronę, lub dwie tego samego projektu. Muszę się jednak również przyznać do pewnego uczucia ulgi. To była długa podróż i cieszę się przenosząc się do czegoś nowego… jednak nadal chciałbym zobrazować krótką adaptację ‚Nocnego przypływu’ (opowiadanie ze zbioru ‚Nocna zmiana’), które rozgrywa się na plaży podczas wybuchu Kapitana Tripsa. Nie będę czuł, że zaadaptowałem całość, dopóki nie będę mógł również zrobić i tego!

Projekt był zaplanowany na 30 zeszytów. Co się stało, że potrzebny był dodatkowy, 31 numer?

Sądzę, że gdy Roberto zabierał się za dwa ostatnie tomy, zrozumiał, że będzie potrzebny jeden dodatkowy zeszyt, że trzeba mądrze rozłożyć tempo akcji, by oddać sprawiedliwość reszcie naszego podejścia do opowieści.

‚Bastion’ ma 6 serii. Która jest twoją ulubioną?

To trudny wybór dla każdego „ojca”! Każdy z nich ma pewne momenty, z których jestem niesamowicie dumny. Kocham impet pierwszego tomu, ale, w opozycji, lubię również stonowane tempo części piątej. Moim ulubionym będzie wydanie omnibus!

Któraś z nich była większym wyzwaniem niż pozostałe? ‚No Man’s Land’ na przykład jest częścią bardziej skupioną na relacjach między bohaterami niż na akcji. Jest tam dużo rozmów, czy rysowanie głównie twarzy czy sylwetek bohaterów nie stało się w pewnym momencie nieco monotonne?

Z pewnością było, ale na szczęście znajdująca się przede mną powieść przygotowała mnie na takie momenty, zapewniając mnie, że akcja w pewnym momencie ponownie ruszy. Pod pewnymi względami łatwiej rysuje się sceny akcji, niż chwile skupiające się na bohaterach, gdyż niuanse osobowości mogą być ominięte podczas eksplozji, czy pogoni, podczas gdy w momencie osobistych rozterek zostają one wyciągnięte na pierwszy plan.

W #4 zeszycie serii ‚The Night Has Come’ zupełnie niespodziewanie pojawia się Richard Bachman wyglądający jak Stephen King. W dodatkach, gdzie możemy obserwować pracę nad konkretnymi stronami zamiast Kinga jest ktoś zupełnie inny. Ktoś w ostatniej chwili wpadł na ten pomysł?

Sądzę, że była to w pełni zasługa Roberto. Stwierdził, że Pan King zdecydowanie powinien mieć małą rólkę w adaptacji.

Czy wiesz cokolwiek o wersji omnibus tego projektu? Czy cała opowieść zostanie wydana w jednym, powiększonym tomie? Czy jest szansa na wydanie osobnego tomu z samymi dodatkami jak to było w przypadku komiksu ‚The Dark Tower’?

Mam nadzieję, że zostanie to wydanie w wersji omnibus. Byłby on z pewnością piękną częścią mojego portfolio! Nie jestem pewien co do tomu z dodatkami, ponieważ, w przeciwieństwie do ‚Mrocznej Wieży’, nie mieliśmy w ‚Bastionie’ aż tylu specjalnych materiałów.

Czym będzie ‚Bastion’ w twoim CV? Czy fakt, że pracowałeś nad adaptacją Stephena Kinga znaczy cokolwiek w świecie komiksowym?

Najbardziej w świecie komiksów liczy się długość serii… i dotrzymywanie terminów. Utrzymywanie ciągłości przy zachowaniu stałej ekipy tworzącej przez cały projekt jest rzadkością w świecie komiksu, a dla nas jest to wielkie osiągnięcie.

Mówiłeś nam poprzednio, że nie chcesz oglądać mini-serialu Micka Garrisa i Stepena Kinga na podstawie ‚Bastionu’ by ich wizja nie wpłynęła na twoje postrzeganie tej historii. Czy teraz, po zakończeniu, zapoznasz się z tą ekranizacją? Bardzo jestem ciekaw twojej opinii po konfrontacji przekładu filmowego i komiksowego.

Nie jestem pewien czy na razie to zrobię – nie znajduje się to na mojej liście ‚Rzeczy do zrobienia’. Mając małe dziecko trudno jest usiąść i obejrzeć cokolwiek, więc jak będę miał ponownie możliwość obejrzenia jakiegoś filmu to wątpię by był to ‚Bastion’. Jednak jestem bardzo ciekawy podejścia jakie będzie miał Ben Affleck do tego materiału.

Zarówno Ty jak i Roberto Aguirre-Sacasa wspominaliście o wspólnym zrobieniu adaptacji komiksowej powieści ‚Miasteczko Salem’. To jakieś poważne plany, czy tylko luźne marzenie?

W tym momencie są to jedynie nasze marzenia. Wspólnie o tym rozmawialiśmy i daliśmy znać o naszych pragnieniach zarówno Marvelowi jak i Panu Kingowi. Więc pozostaje nam czekać i zobaczy się czy da się coś zrobić. Jest to jedna z naszych ulubionych książek Kinga i jest niesamowicie wizualna.

Czy wiesz o jakichś planach na kolejną adaptację komiksową prozy Kinga w Marvelu?

Nie mam o nich pojęcia… ale czy wspomniałem już, że wraz z Roberto bardzo chcielibyśmy zaadoptować ‚Miasteczko Salem’!!??

Dziękujemy za wspaniałą przygodę, w której braliśmy udział przez 3 lata. Do zobaczenia w Polsce, może w końcu uda nam się spotkać 😉