Rozmowa z asystentką Kinga Robin Furth

Robin Furth od 2000 roku jest asystentką Stephena Kinga. Autor dochodzący cały czas do zdrowia po wypadku, zatrudnił ówczesną studentkę Uniwersytetu Maine, w celu stworzenia podręcznika z pierwszych czterech tomów 'Mrocznej Wieży’. Zapiski te wydane zostały w formie encyklopedii 'Stephen King’s The Dark Tower: A Concordance’, a jeszcze przed wydaniem ostatnich trzech tomów sagi, Robin otrzymała od Kinga ich manuskrypty by pracować nad drugą częścią tego przewodnika. Robin stała się znawcą 'Mrocznej Wieży’ i została zatrudniona przez Marvela jako konsultant. Ostatecznie została współscenarzystą serii, samodzielnie stworzyła zeszyt 'The Sorcerer’, a obecnie pracuje nad scenariuszem do komiksowej wersji 'Talizmanu’. Poza tym tworzy opowiadania i artykuły rozszerzające uniwersum Wieży, które ukazują się w każdym zeszycie, a prywatnie jest przemiłą osobą i ogromną fanką Kinga, której udało się spełnić marzenie każdego kingowego fanatyka.

[Wywiad przeprowadził: Grzesiek Tupikowski]

 

Komiks 'The Dark Tower’ był zaplanowany na 30 zeszytów i miał zakończyć się bitwą pod Jericho Hill. Chyba ku zaskoczeniu wszystkich pojawiła się informacja o kontynuowaniu projektu o kolejne 30 zeszytów. Kto był pomysłodawcą kolejnego rozdziału, 'The Gunslinger’?

Kiedy rozpisywałam fabułę 'The Fall Of Gilead’, ludzie z Marvela powiedzieli mi, że są zainteresowani stworzeniem kolejnych 30 zeszytów o podróżach Rolanda szukającego Mrocznej Wieży. Porozmawiali ze Steve’em Kingiem a on zgodził się na kolejne serie, chciał jednak byśmy skupili się na późniejszych przygodach Rolanda. Uznałam, że to świetny pomysł, gdyż byliśmy w idealnym punkcie by przejść z 'The Battle Of Jericho Hill’ do wydarzeń opowiedzianych w 'Rolandzie’ i 'Siostrzyczkach z Elurii’. Największym wyzwaniem było dla mnie połączenie w czasie wydarzeń z 'The Battle Of Jericho Hill’ z opowieścią o pobycie Rolanda w Tull, która jak wiecie otwiera pierwszy tom sagi 'Mroczna Wieża’. W tym celu sięgnęłam po powieść i historie z młodości Rolanda, które się w niej pojawiają, poukrywane jak klejnoty. Zwróciłam się też do Steve’a Kinga, którego umysł jest kopalnią złota. Kiedy wspomniałam mu o tym, by Roland miał do towarzystwa bumblera, bardzo mu się ten pomysł spodobał. Powiedział, że powinniśmy uczynić Billy’ego tet-mate (i Dwójnikiem) Eja. Jak pewnie już się zorientowaliście, historia Haxa, którą znajdziecie w zeszycie #3 pochodzi prosto z 'Rolanda’.

Liczba czytelników komiksu niestety zmniejszała się z każdym kolejnym rozdziałem. Nie boicie się, że w pewnym momencie władze Marvela dadzą komiksowi czerwone światło?

Na szczęście dla nas, mimo, że liczba czytelników zeszytów spada z każdą serią, wciąż mamy przyzwoitą liczbę kupujących wydania zbiorcze. W istocie wielu czytelników nie sięga po pojedyncze wydania chcąc nabyć całą opowieść w twardej oprawie! Także mając to na uwadze mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować tę historię.

Przy okazji nowego rozdziału ponownie zmienił się rysownik. Jae’a Lee zastąpił Sean Phillips. Dlaczego?

Mówiąc szczerze nie znam wszystkich powodów Jae’a. Wiem, że terminy podczas pracy nad 'Mroczną Wieżą’ są niesamowicie napięte, także przerwa w stresie to pewnie dobra rzecz dla jego zdrowia. Jae wykonał fantastyczną pracę i jestem pewna, że fanom będzie go brakować. Mamy mnóstwo szczęścia, że rysunki przejął po nim Sean. On też wykonuje świetną robotę.

Co sądzisz o rysunkach Phillipsa? Jak oceniasz różnice między stylami tych dwóch artystów?

Różnią się między sobą ale jestem fanką obu. Prace Jae’a są piękne i mimo, że uwielbia on rysować zniszczone rzeczy i zrujnowane krajobrazy, zawsze są one wspaniałe! Sean ma bardziej brawurowy styl ale jednocześnie mocno skupia się na zrujnowanym krajobrazie, postaciach i płynności opowieści. Uwielbiam ich obu.

Nowa seria to „nieznane lata” z życia Rolanda. Ale chyba pojawią się też znane wydarzenia z sagi?

O tak! Nie chcę zbyt dużo powiedzieć by nie zdradzić tego co niedługo zobaczycie, ale ponownie spotkacie Haxa. A ci z was, których intrygują Nie-Ludzie, albo ciekawi to co stało się oddziałami Farsona po zakończeniu bitwy, cóż… o nich też przeczytacie.

Dużo osób liczy na komiksową adaptację 'Siostrzyczek z Elurii’, możemy na nią liczyć?

’Siostrzyczki z Elurii’ to jedna z moich ulubionych opowieści. Sporo ich zobaczycie!

Wydaje mi się, że twój artykuł w Journey Begins #2 jest tłumaczeniem się przed fanami ze zmian i innowacji jakie pojawiły się w nowej serii. Czy dostałaś krytyczne mejle po premierze #1 zeszytu?

No właśnie nie. Przeprosiny były „tak na wszelki wypadek”. Kiedy pisałam tę serię, zastanawiałam się ciągle co pomyślą o niej wieloletni fani 'Mrocznej Wieży’. Czasami jestem swoim największym wrogiem więc wyobrażałam sobie mnóstwo argumentów przeciwko temu co robiłam. A potem sobie na nie odpowiadałam. To chyba taka moja dyskusja z własnymi wątpliwościami. Ostatecznie artykuł wyjaśnił wszystko czytelnikom czy ludziom, którzy zastanwiali się, co ja do cholery robię, więc jest dobrze.

Odnośnie twoich artykułów w dodatkach. Pisałaś o Świecie pośrednim, o postaciach, wydarzeniach, zwyczajach itd, następnie skupiłaś się na przedstawieniu komiksowej kuchni, mogliśmy dowiedzieć się jak zarówno Ty jak i inni tworzycie kolejne zeszyty. Na czym skupisz się w kolejnych artykułach?

Chcę trochę czasu poświęcić analizie relacji Rolanda z Haxem, zdradzieckiego szefa kuchni z Gilead. Chce też przyjrzeć się bumblerom. Następnie skupię się na tym jak działa KA. Patrząc w przyszłość, myślę, że powrócę do opowieści o Świecie Pośrednim i poszerzania jego historii. To mnie zawsze fascynowało.

Jesteś reżyserką projektu 'Discordia’. Co się dzieje z tym projektem? Był fantastyczny trailer zapowiadający świetną grę a tymczasem otrzymaliśmy 1 króciutki rozdział, w którym zobaczyliśmy kilka plansz, na których trzeba było znaleźć kilka przedmiotów. Od tego czasu mięło już kilka miesięcy i nic się nie dzieje…

Nie martwcie się – jeszcze sporo przed nami! Ludzie, którzy projektują tę grę mają teraz sporo roboty przy stronie internetowej Kinga. Mimo to, drugi rozdział jest w trakcie prac. (W tym tygodniu mamy kilka spotkań w tej sprawie). Jestem bardzo podekscytowana bo to będzie naprawdę dobre!

Stephen King ogłosił chęć napisania kolejnej książki z cyklu 'Mroczna Wieża’, ma już nawet tytuł – 'The Wind Through The Keyhole’. Pracowałaś przy ostatnich trzech tomach, czy tym razem King także zaprosił Cię do współpracy? Wiesz cokolwiek o tej książce?

Steve powiedział mi o nowej książce i o tym jak ma się ona do wydarzeń, które już znamy. Fani będą mieli ucztę! To będzie wspaniała opowieść ale niestety w tym momencie to ściśle tajne! Tak więc, jeśli wam to zdradzę, przybędzie po mnie Karmazynowy Król…

Dziękuję i mam nadzieję, że porozmawiamy kolejny raz już po wydaniu tych 30 nowych komiksów.

Dzięki Grzesiek!