Serca Atlantydów

Opis

W swojej najnowszej książce Stephen King proponuje czytelnikom pięć wypraw w niezbyt odległą przeszłość. Senna atmosfera amerykańskich prowincjonalnych miasteczek, zwyczajne troski i radości zwyczajnych ludzi, mało ważne wydarzenia owocujące mało istotnymi konsekwencjami… Nie dajmy się jednak zwieść pozorom: spokój jest tylko udawany, a zwyczajność powierzchowna. Pod cienką warstwą spokoju kipią niebezpieczne namiętności, uważny czytelnik bez trudu zaś ułoży z porozrzucanych przez autora fragmentów i wskazówek obraz co najmniej równie mroczny i groźny jak te, które mistrz grozy kreślił w swoich wcześniejszych bestsellerowych powieściach.

Spis nowel:

1.Mali ludzie w żółtych płaszczach (1960)
2. Serca Atlantydów (1966)
3. Ślepy Willie (1983)
4. Dlaczego jesteśmy w Wietnamie (1999)
5. Zapadają niebiańskie mroki nocy (1999)

Info wydawnicze:

  • Rok wydania: 1999
  • Tytuł oryginalny: Hearts in Atlantis
  • Tłumaczenie: Maciejka Mazan, Arkadiusz Nakonieczny

Ostatnie wydanie:

  • Wydawca: Prószyński i S-ka
  • Liczba stron: 512
  • Oprawa: miękka


Recenzja

‚Serca Atlantydów’ to jedna z tych pozycji Kinga, które jeszcze przed zakupem wydawały mi się w jakiś sposób magiczna. Zawsze, gdy tylko miałem pieniądze to książki w księgarniach nie było, w jakiś czarodziejski sposób znikała z półek, natomiast, gdy na nią trafiałem byłem zwyczajnie bez grosza. Dość długo przekonany byłem iż jakaś siła nie chce bym ją kupił i przeczytał. Jakież było moje zdziwienie, gdy przypadkowo trafiłem na kieszonkowe wydanie Prószyńskiego w jednym z łódzkich Empików. Bez namysłu kupiłem ostatni egzemplarz, mimo iż wydania te zbytnio mi się nie podobają.

‚Serca Atlantydów’ to zbiór opowiadań i noweli (którymi są dwa pierwsze utwory), dość ładnie połączonych ostatnim, krótkim tekstem – traktować trzeba go raczej jako epilog niż opowiadanie. Wszystkie historie toczą się w innych latach i mają inny charakter. Pierwsza nowela – ‚Mali ludzie w żółtych płaszczach’ opowiada o przyjaźni chłopca (Bobiego Garfilda) i starego człowieka – Teda Brautigana. Ted obawia się tytułowych małych ludzi w żółtych płaszczach i prosi właśnie Bobiego o to by ten szukał ich śladów w sąsiedztwie. Z początku pomysł wydaje się z lekka niedorzeczny. Mali ludzie mają porozumiewać się między sobą w najdziwniejsze z możliwych sposobów: powieszonymi do góry nogami ogłoszeniami o zaginionych zwierzętach, ogonami latawców wiszącymi na przewodach telefonicznych czy rysunkami na chodnikach. Jednak fabuła jest tylko tłem dla rosnącej przyjaźni między chłopcem, a starym, uciekającym przed nie wiadomo kim lub czym człowiekiem. Nowela w ciekawy sposób łączy senny świat amerykańskiego miasteczka z lat sześćdziesiątych ze świętem Mrocznej Wieży i postaci tam żyjących. Mamy Regulatorów i Łamacza. Róże i Wieżę.

Kolejne po ‚Małych ludziach w żółtych płaszczach’ są ‚Serca Atlantydów’. Opowieść o grupce studentów, którzy przegrywają swoje życie w akademickiej świetlicy grając w kierki. Kolejno popadają w nałóg, przegrywają pieniądze, opuszczają się na studiach i kolejno są z nich wyrzucani. King w ‚Sercach Antlantydów’ pokazuje w bardzo ciekawy sposób społeczeństwo studentów, w dobie wojny w Wietnamie. Jesteśmy świadkami dopiero co budzącej się świadomości i pierwszych protestów antywojennych. Następne dwa opowiadania w zbiorze to ‚Ślepy Willie’ i ‚Dlaczego jesteśmy w Wietnamie’. Oba opowiadają historię weteranów wojny wietnamskiej i w bardzo wymowny sposób prezentują jakie losy czekały bohaterów tej wojny. Wojna jest w tej książce grozą, która dotknęła całe pokolenie ludzi i całe społeczeństwo. Jest swoistą blizną, o której nie można zapomnieć i która przypomina o sobie przez całe życie. Tu jak i w każdej książce Kinga, mamy doskonały studium ludzkich charakterów. Nie ma tu postaci całkowicie pozytywnych czy takich, których zupełnie nie lubimy. Poza tym Król umieścił w niej ogromny ładunek emocjonalny.

Jestem wielkim fanem tej bardzo smutnej książki. Mimo, iż nie jest to horror uważam ją za świetną pozycją. Oczywiście najlepsze wrażenie robią pierwsze dwie nowele, które oceniam bardzo wysoko. Resztę można potraktować jako dodatek, jednak całe ‚Serca Atlantydów’ robią duże wrażenie, a po lekturze książkę traktuje się raczej jako powieść, a nie zbiór. Polecam gorąco.

Autor: SickBastard

Inne wydania

2000
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka
2004
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka