Łowca snów

Opis

‚Łowca snów’ to nie tylko opowieść o przybyszach z kosmosu, ale i o przyjaźni, która rozpoczęła się brawurowym, wspaniałomyślnym czynem czterech nastolatków i przetrwała ponad dwadzieścia lat. To również historia o pokoleniu, które nie chce być generacją straconą, choć odcisnęły na nim piętno gwałtowne zmiany w amerykańskiej obyczajowości, Wietnam narkotyki i… Rolling Stonesi.

Info wydawnicze:

  • Rok wydania: 2001
  • Tytuł oryginalny: Dreamcatcher
  • Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik (pierwsze cztery wydania), Robert Lipski (wydanie piąte)

Ostatnie wydanie:

  • Wydawca: Albatros
  • Liczba stron: 768
  • Oprawa: miękka


Recenzja

Jeśli miałbym wskazać jedną swoją cechę którą dzielę z amerykańskim społeczeństwem, jest nią bez wątpienia bezgraniczna miłość dla głęboko zakorzenionej w popkulturze mitologii o kosmitach. Jedni cenią ponad wszystko komiksowych superbohaterów, inni księdza wolą, a dla mnie nie ma nic wspanialszego niż dreszczyk podniecenia na myśl, że gdzieś w opowieściach o międzygwiezdnych wycieczkach obcych może kryć się chociaż ziarenko prawdy. Dlatego też, gdy trzymałem po raz pierwszy ‚Łowcę Snów’ w rękach, czułem się dosłownie jak bym znów był dzieckiem i dostał właśnie swojego pierwszego pegazusa (przy czym wiedziałem o czym książka traktuje, bo miałem kiedyś wątpliwą przyjemność obejrzeć jej tragiczną ekranizację – na szczęście pamiętałem naprawdę mało, a nawet o wiele mniej niż mi się wydawało!)

Słyszałem opinie, że King nie potrafi napisać dobrego science fiction i zachodzę w głowę, czego ludzie spodziewają się po dokonaniach autora na tym poletku. Mi na przykład ‚Langoliery’ czy ‚Stukostrachy’ dostarczyły tej samej rozrywki na wysokim poziomie, co inne jego powieści czy nowele. Mogę teraz powiedzieć, że ‚Łowca Snów’ również. Proporcje między science i fiction oczywiście przeciągnięte są maksymalnie w stronę tego drugiego (potoczne 99%), ale od autora literatury wybitnie rozrywkowej chyba właśnie tego należałoby się spodziewać. Podchodząc do tematyki na swój sposób King upewnia mnie tylko, że mogę spodziewać się czegoś wyjątkowego i niepodrabialnego.

‚Łowca Snów’ to powieść o kosmitach, która napisana jest z pozycji wnikliwego obserwatora długoletniej tradycji obecności tej tematyki w mediach i popkulturze. Jest hołdem dla całej otoczki związanej z niepisanym kultem wiary w istnienie Szarego. Ale też nie ulegając przesadzie, jest to typowa dla autora powieść. Wystarczy przyjrzeć się trochę fabule, a czujemy się jak w domu. Mamy kilku facetów, kumpli z dzieciństwa, podczas którego miały miejsce wydarzenia pozostawiające piętno na całym ich życiu. Brzmi znajomo? Pewnie, mi na myśl od razu przychodzą ‚Ciało’ czy też ‚Serca Atlantydów’.

Skazą wielu powieści Kinga, w tym i ‚Łowcy Snów’, jest ukazywanie przeszłości ciekawiej niż wątków dziejących się w czasie trwania wydarzeń. Za każdym razem gdy czytam o dzieciakach, odbieram kingowski świat ich oczami, odczuwam tak ogromne pokłady magii płynące z papieru, że wcale nie mam ochoty wracać do głównych wątków. Tylko czy tak naprawdę można uznać to za minus? Zdecydowanie nie!

A jak się czyta ‚Łowcę Snów’? Zdecydowanie czuje się wyjątkowość, ale im bliżej końca tym jest jej mniej, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Niemniej lektura była na tyle wciągająca, żeby książkę ocenić jako bardzo dobrą.

Autor: Petersen

Inne wydania

2001
Prószyński i S-ka
oprawa: twarda
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
2002
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
 2011
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik 

2012
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka (pocket)
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik