Buick 8

Opis

Ned Wilcox, którego ojciec zginął gwałtowną śmiercią, podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji stanowej panują stosunki jak w rodzinie. Ale, jak wiadomo, każda rodzina ma swoje tajemnice, niekoniecznie przyjemne. Także Jednostka D od lat pilnie strzeże tajemnicy, która może mieć coś wspólnego z makabryczną śmiercią ojca Neda. Tajemnicy nieludzkiej i niewyjaśnionej do dziś, a przez to jeszcze bardziej fascynującej. Czy Ned zdoła rozwiązać zagadkę buicka roadmastera 8, stojącego od dwudziestu lat w Baraku B?

Info wydawnicze:

  • Rok wydania: 2002
  • Tytuł oryginalny: From a Buick 8
  • Tłumaczenie: Maciejka Mazan

Ostatnie wydanie:

  • Wydawca: Prószyński i S-ka
  • Liczba stron: 360
  • Oprawa: miękka


Recenzja

Biorąc do ręki ‚Buick 8’ byłam przekonana, że mam przed sobą książkę o pożerającym ludzi samochodzie. Pierwsze wrażenie nie do końca się sprawdziło i zamiast chlapiącej na wszystkie strony krwi przeczytałam (w przenośni i dosłownie zarazem) „wciągającą” historię auta, które zdecydowanie nie było jednym ze zwykłych pojazdów jeżdżących codziennie po amerykańskich autostradach.

Tym razem Stephen King napisał powieść, która ma głównie charakter rozmowy kilku osób o przeszłości. Ned – młody mężczyzna ale momentami właściwie jeszcze niedojrzały chłopak, traci ojca w wypadku samochodowym. Policjant Curtis Wilcox ginie podczas służby zabity przez pijanego kierowcę. Syn chcąc w pewien sposób być bliżej najważniejszego mężczyzny w swoim życiu zaczyna wykonywać drobne prace porządkowej w Jednostce D, która była drugim domem nieżyjącego. Pewnego dnia przypadkowo odkrywa zamknięty w jednym z baraków (już na pierwszy rzut oka niezwykły) samochód i zafascynowany prosi policjantów o informacje na jego temat. Od tej chwili rozwija się opowieść, która swoje początki ma w wydarzeniach sprzed dwudziestu dwóch lat – na stacji benzynowej pojawia się idealnie utrzymany buick, jego kierowca prosi pracownika o zatankowanie baku do pełna, potem wysiada (najwyraźniej w celu skorzystania z ubikacji) i… nigdy już nie wraca, w kompletnie niewytłumaczalny sposób znika. Czy to możliwe, żeby rozpłynął się w powietrzu?

Ned ulega takiej samej uzależniającej obsesji na punkcie dziwnego samochodu jak kiedyś jego ojciec. Każda próba opowiedzenia niedotyczących auta wydarzeń z życia policjantów natrafia na sprzeciw ze strony chłopaka. Jego dotychczasową wiedzę uzupełnia i wyjaśnia głównie Sandy Dearborn – obecny szef jednostki i wieloletni kolega zabitego. Mimo to Ned nieustannie domaga się kolejnych opowieści o buicku, chce za wszelką cenę zrozumieć przyczynę tragedii. Dochodzi do wniosku, że stoi za nią nie tylko nietrzeźwy mężczyzna który znał od lat jego ojca i spowodował wypadek ale być może przyczyniło się do tego jeszcze „coś” – co prawdopodobnie chciało i doprowadziło w końcu do śmierci Curtisa Wilcoxa.

‚Buick 8’ to głównie historia o próbie odnalezienia na nowo kogoś kto odszedł na zawsze. Jest to również książka od początku poświęcona tajemnicy – czym był buick, skąd pochodził i gdzie odszedł jego kierowca? Podejrzewam, że dla spotęgowania zagadki Stephen King specjalnie rozwijał akcję dość powoli ale za to systematycznie dokładał kolejne szczegóły. Dzięki temu zabiegowi coraz bardziej rosło we mnie oczekiwanie na to co wydarzy się w finale.

Pisarz mocno zagłębił się również w ukazanie czytelnikowi sekretów policyjnego świata szczelnie zamkniętego dla ludzi z zewnątrz – nawet rodziny funkcjonariuszy nie miały do niego dostępu. Podobne zasady przedstawił wcześniej już między innymi w ‚Zielonej Mili’, gdzie strażnicy więzienni nie dopuszczali nikogo spoza ich kręgu (i to też nie wszystkich) do swoich służbowych, a nawet niektórych życiowych tajemnic. Ale to nie jedyna strona życia funkcjonariuszy Jednostki D ukazana w ‚Buicku 8’. King opisuje podejmowane przez nich codzienne ryzyko związane z pracą, z którego zdaje sobie sprawę zapewne większość (nie liczyłabym na wszystkich) uczciwych członków społeczeństwa. Nasunęło mi się tu na myśl porównanie ukrywania tajemniczego samochodu z uporządkowywaniem odcinka autostrady na którym wydarzył się wypadek drogowy. Liczyło się szybkie zacieranie śladów, bo jak zauważył jeden z bohaterów książki przejeżdżający obok ludzie mimo wrodzonej ciekawości nie chcą długo patrzeć na takie obrazy. Zamknięcie w bezpiecznym miejscu tytułowego pojazdu to również forma ochronny innych przed jego prawdziwie „wciągająco-hipnotyzującym” działaniem.

Jest w tej powieści zawarta wyraźna przestroga – ciekawość może się zmienić niepostrzeżenie w obsesję – można błyskawicznie przestać zwracać uwagę na wiążące się z takim podejściem nieprzewidziane konsekwencje a czasami nawet śmiertelne ryzyko. Niewiele brakowało do takiego stanu Curtisowi Wilcoxowi – jego upór w dążeniu do znalezienia rozwiązania nurtującej go zagadki zaczął mu przesłaniać inne wymiary życia.

Czego w takim razie w tej książce nie ma? Brakuje na pewno odpowiedzi na wiele pytań rodzących się podczas czytania. Miłośnicy powieści w stylu kryminalnym i idącym za tym pełnego rozwiązania na ostatniej stronie powieści mogą się rozczarować – ‚Buick 8’ nie wyjaśni wielu z nurtujących Was wątpliwości. Niedopowiedzenia mogą irytować ale jednocześnie zostawiają duże pole do popisu dla wyobraźni, co może być traktowane zarówno jak zaleta i wada tej książki.

W ‚Buicku 8’ nie ma fajerwerków i grozy powodującej u czytelnika samoistne szczękanie zębami ze strachu. Książka nie porywa ale i nie zanudza. Stephen King skłania w niej do zastanowienia się nad tym czy warto dla wszystkiego co spotyka nas w życiu (od szczęścia do tragedii) szukać rozsądnego i logicznego wytłumaczenia.

Autor: effunia

Inne wydania

2003
Prószyński i S-ka
oprawa: twarda
2004
Prószyński i S-ka
oprawa: miękka