Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier 2015

Ubiegłoroczna edycja festiwalu była naszym największym wspólnym wyjazdem na imprezę / konwent. Było nas razem 19 osób, wspólne imprezowanie ale i sam festiwal wypadły fantastycznie i od razu umówiliśmy się na kolejny wspólny wyjazd do Łodzi. W tym roku jednak aż tak licznie się nie się zebraliśmy, na miejscu stawiło się 11 osób: nocny, ingo, evening, Faay, burial, SickBastard, RyszarT, crusia, Piotrek, Penny i Up The Irons. Na miejscówkę wybraliśmy to samo lokum, w którym już w tym roku mieszkaliśmy przy okazji wypadu na spektakl „Lśnię” w Teatrze Nowym.

Poza krótszą listą obecności słabiej wypadł także sam festiwal. Liczba i nazwiska zaproszonych gości niestety były rozczarowaniem, przydałoby się kilka zarówno nowych jaki i naprawdę mocnych artystów, nie tylko zza oceanu. Jako, że gości nie było tak wielu i tak interesujących, poza mniejszą atrakcyjnością strefy autografów automatycznie słabiej wyglądały w programie spotkania autorskie. Mniej było też interesujących akurat nas prelekcji. Większość z nas ograniczyła się do zwiedzania stoisk komiksowych wydawców i stanowisk z komiksami używanymi. A tutaj było w zasadzie bardzo podobnie jak poprzednio, do Łodzi zjechali prawie wszyscy polscy wydawcy oferujący sporo ciekawych premier przygotowanych specjalnie na tę imprezę. Widać, że polski rynek komiksowy nadal przeżywa rozkwit, w tym roku powstało kilka nowych wydawnictw, gonimy cywilizowany komiksowy świat coraz bardziej co bardzo cieszy. Szkoda, że nie przybyło stoisk z gadżetami i używanymi komiksami, na tym polu zdecydowanie można by uatrakcyjnić tę imprezę.

Do Łodzi przyjechaliśmy w piątek a wyjechaliśmy w niedzielę, mogliśmy więc spędzić wspólnie dwa wieczory na tym co lubimy najbardziej czyli zabawie przy stole. Jak zwykle od lat było niezmiernie przyjemnie po prostu posiedzieć razem i pogadać do woli o wspólnych zainteresowaniach, ulubionych komiksach, przeczytanych ostatnio książkach czy oglądanych serialach. Dość zabawne ale troszkę jednak smutne jednocześnie było uświadomienie sobie, że do rozmów o takich sprawach na stałe i na poważnie dołączyliśmy też tematy poświęcone rodzinie, naszym dzieciom, spłacie kredytów… Czas płynie, nasze życia się zmieniają, coraz więcej z nas ma już dzieci. Ale nadal się spotykamy, nadal jeździmy po kraju by spędzić ze sobą kilka wieczorów i to jest piękne :-) Co więcej, nadal nam mało, w tym roku po kilkuletniej przerwie znów spędzimy wspólnie Sylwestra :-)