Skazani na Shawshank

Opis

Adaptacja powieści Stephena Kinga. Andy Dufresne (Tim Robbins) odsiaduje karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo, którego nie popełnił. W Shawshank rządzą sadystyczni strażnicy; dyrektor więzienia to hipokryta i oszust. Ale Andy jest sprytniejszy od każdego z nich; lata, jakie przyjdzie mu spędzić w celi, wykorzysta na przygotowanie misternego planu zemsty – tak zaskakującego, że zmyli nawet najbliższych współwięźniów.

Twórcy:

  • Reżyseria – Frank Darabont
  • Scenariusz – Frank Darabont

Występują:

  • Andy Dufresne – Tim Robbins
  • Ellis Boyd Redding – Morgan Freeman
  • Warden Samuel Norton – Bob Gunton
  • Heywood – William Sandler
  • kapitan Byron Hadley – Clancy Brown
  • Tommy Williams – Gil Bellows
  • Glenn Quentin – Scott Mann
  • żona Andy’ego Dufresne’a – Renee Blaine
  • strażnik Trout – Paul McCrane
  • strażnik Mert – Jude Ciccolella
  • Ernie – Joseph Ragno
  • Floyd – Brian Libby
  • Bogs Diamond – Mark Rolston

Info:

  • Tytuł oryginalny: Shawshank Redemption
  • Rok produkcji: 1994
  • Czas: 142 minuty
  • Sposób dystrybucji: kinowy

Ciekawostki:

  • Sceny usunięte z filmu
  • Zawartość DVD

 

Galeria zdjęć:

Recenzja

Dowiedziałeś się, że zdradziła cię ukochana osoba. Wpadasz w szał. Krzyczysz na nią z bezsilności. Rzucasz oskarżenia, nie widząc własnych uchybień. Zaślepia cię poczucie oszukania, samotność, niezrozumienie. Czujesz, że do niedawna kochany człowiek, zmienia się w człowieka nienawidzonego i ta nienawiść spala, drąży cię od środka. Bierzesz więc pistolet i postanawiasz w ten sposób zlikwidować przyczynę nieszczęścia…

Nie inaczej było z Andym Dufresne, który zamroczony złością i alkoholem, postanawia zabić żonę oraz jej kochanka. W ostatniej chwili jednak zmienia zdanie, rezygnując z popełniania zbrodni. Lecz los sprawił, że tej samej nocy obydwoje zostają zamordowani. Sąd przypisuje winę Andy’emu, skazując na dożywocie w więzieniu stanowym Shawshank, gdzie pod przyzwalającym okiem naczelnika, władzę sprawują sadystyczni strażnicy. Od momentu przekroczenia bram zakładu penitencjarnego, rozpoczyna się walka nie tylko o przetrwanie, ale też o ocalenie godności i nadziei.

Film Franka Darabonta powstał w roku w 1994 roku i jest ekranizacją noweli Stephena Kinga o tym samym tytule. Tekst ukazał się w zbiorze ‚Cztery pory roku’, opublikowanym dwanaście lat wcześniej. Co ciekawe, adaptacja od wielu miesięcy okupuje pierwsze miejsce listy najlepszych filmów wszechczasów serwisu imdb.com i jednocześnie uznawana jest za najlepszy film na podstawie prozy Króla. Osobiście umieszczenie ‚Skazanych na Shawshank’ na szczycie wspomnianego zestawienia, uważam za lekką przesadę. Niemniej w drugiej kwestii nie mogę się nie zgodzić.

‚Skazani na Shawshank’ to ekranizacja idealna. Mało tego, według mnie jest nawet lepsza od noweli. Uwielbiam pierwowzór literacki, kilka razy do niego wracałem, ale film po prostu ubóstwiam i mógłbym oglądać go raz za razem. Wszystko dzięki wspaniałemu klimatowi, genialnej grze aktorskiej, muzyce i sympatii, jaką budzi Andy i jego więzienni przyjaciele. W adaptacji nawet zakończenie prezentuje się jeszcze bardziej niesamowicie niż na kartach książki. Darabont zawarł w ‚Skazanych na Shawshank’ cały swój geniusz, przez co wyszło mu arcydzieło, film który mocno zapada w pamięć i nie da się o nim zapomnieć.

Pomijając wszelkie kwestie techniczne, aktorskie itd. ‚Skazani na Shawshank’ to wspaniała opowieść o przyjaźni, o tym, że pomocną dłoń można znaleźć nawet w takim miejscu, jak więzienie o zaostrzonym rygorze. Poza tym film ten to esencja magii. Nie tworzą jej jednak zjawiska fantastyczne, a bohaterowie i historia jaką mają nam do opowiedzenia. Mimo licznych smutnych scen, ‚Skazani na Shawshank’ to dzieło pełne nadziei, która pod sam koniec niemal wylewa się z ekranu. Oglądając końcowe kadry aż chcę się poderwać z fotela, klasnąć w dłonie i krzyknąć: brawo! Gwarantuje, że po sięgnięciu po ten film na zawsze zmieni się wasze podejście do słów: „mam nadzieję”. To dzieło tak sugestywne, że dzięki niemu wierzy się, iż to właśnie w nadziei tkwi siła.

Autor: gage